desery

czwartek, 27 lutego 2014

Wczoraj przypomniałam sobie o bardzo fajnej książce, w którą zaopatrzyłam się podczas wakacji w Kołobrzegu. Lato było piękne i słoneczne, a ja na plaży bardziej od pływania lubuję się w czytaniu :) no ewentualnie w obserwowaniu plażowiczów ;) czasem też pobuduję z Potworkiem zamki. Nie chciałam wozić ze sobą sterty książek, więc gdy tylko skończyłam poprzednią powieść, udałam się do Matrasa i zakupiłam książkę o tajemniczym tytule "Mofongo" Cecilii Samartin. Książka opowiada o dziesięcioletnim Sebastianie, który ma wrodzoną wadę serca. Za sprawą swojej babci Loli, która niedawno przeszła wylew, poznaje tajniki kuchni portorykańskiej, poznaje nowych przyjaciół i pomaga jej scalić całą rodzinę. Piękna wzruszająca historia ze szczyptą magii :)


Składniki na krem:

  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • 5 jajek
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

 

Karmel:

  • 1 szklanka cukru

 

Na małym ogniu rozpuszczamy szklankę cukru, mieszamy tak, aby cukier się nie przypalił. Naszym zadaniem jest dopilnować, aby pięknie się rozpuścił i lekko zarumienił. Tak przygotowany karmel przelewamy do formy, rozprowadzając po jej dnie. Czekamy, aż karmel przestygnie i zabieramy się do przygotowania kremu.

Wszystkie składniki  na krem dokładnie miksujemy, przelewamy do formy z uprzednio przygotowanym karmelem. Pieczemy w kąpieli wodnej przez ok. 50 min, w temp. 189 st. C aż lekko się zarumieni. Następnie wstawiamy krem do lodówki i chłodzimy około 3 godziny.


19:33, talablaska , desery
Link Komentarze (5) »
niedziela, 25 marca 2012

Przepis powstał na potrzeby konkursu, czego nie żałuję, bo Panna Cotta wyszła przepyszna i to nie tylko moje zdanie ale całej Potwornej rodzinki :) Szybka w wykonaniu, tak samo szybko znika z talerzyków. Polecam :)))

 

Panna Cotta waniliowo cytrynowa

 

Składniki:

  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 1 laska wanilii
  • 500 g śmietany kremówki
  • 40 g cukru
  • 3/4 szklanki wody
  • 1 galaretka cytrynowa
  • 1 cytryna
  • mięta do dekoracji

 

Żelatynę namaczamy w niewielkiej ilości wody (ok 1/4 szklanki wody), aby spęczniała- odstawiamy. Wodę ( 0,5 szklanki) gotujemy w małym garnuszku, po zagotowaniu wyłączamy palnik i dodajemy galaretkę cytrynową - mieszamy dopóki nie rozpuści się żelatyna. Na dno miseczki wylewamy galaretkę cytrynową i wstawimy do lodówki. W czasie gdy galaretka chłodzi się w lodówce, do rondelka wlewamy śmietanę kremówkę, dodajemy łyżkę cytryny, wyskrobany rdzeń wanilii i samą obskrobana laskę wanilii. Podgrzewamy na dosyć dużym ogniu przez około 10-15 minut, mieszając. Wyciągamy laskę wanilii i dodajemy napęczniałą już żelatynę - mieszamy, aż do jej rozpuszczenia. Gdy masa zacznie tężeć, przelewamy ją do naczynia, w którym zastygła wcześniej galaretka. Całość schładzamy w lodówce ok. 3 godziny, po tym czasie Panna Cottę przekładamy na talerzyk, dekorujemy miętą i cytryną. Smacznego !!!

 

 

wtorek, 24 stycznia 2012

        Dzisiaj przedstawiam Wam, to co tygryski lubią najbardziej...a mianowicie-blok ( na blogu :D). Gdzie te czasy, kiedy czekolady nie było w sklepie, kiedy rządził wyrób czekoladopodobny, kiedy zdobytą czekoladę (  załatwioną przez znajomego znajomego, który pracował w peweksie) jadło się powolutku kosteczka po kosteczce???  Mamy jak to mamy, chciały nam osłodzić ten trudny czas i wynalazły właśnie BLOK. Ach jak ja jestem im za to wdzięczna, wyrób czekoladopodobny - ale jaki wspaniały...( jego największym - ukrytym wielbicielem - jest mój brat;))

Blok

 

Składniki:

  • 1 kostka margaryny
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 1/2 szklanki płynnego mleka
  • 3 szklanki mleka w proszku ( nie granulowanego )
  • herbatniki ( i co kto lubi: ryż preparowany, rodzynki, bakalie)

 

         Do garnuszka wlewamy płynne mleko, dodajemy margarynę, cukier i kakao. Po rozpuszczeniu gotujemy przez 5 minut, zostawiamy do wystygnięcia. Do przestudzonej masy dodajemy mleko w proszku oraz herbatniki i inne dodatki przez nas wybrane. Dokładnie mieszamy aby zatopiły się w masie. Formę wykładamy papierem do pieczenia lub folią aluminiową, przekładamy masę i całość wstawiamy do lodówki aż zgęstnieje. Gwarantuję, że niejeden garnek zostanie wylizany ;))) Gorąco polecam!

blok

KONTAKT talablaska@gazeta.pl Durszlak.pl
Top Blogi
KONTAKT