serniki

poniedziałek, 21 lipca 2014

To było wyzwanie, żar się leje z nieba, a ja mam dylemat czy włączyć piekarnik czy nie. Nie odważyłam się, postawiłam na sernik na zimno, piekarnik zbytnio dałby nam popalić - dosłownie...a w jakim celu chciałam go odpalić??? Razem z Potworkiem chcieliśmy zrobić pyszne ciasto dla bohatera książki "Tappi i urodzinowe ciasto" (autorstwa Marcina Mortka), a że jego przyjaciele z Szepczącego Lasu nazbierali na ten cel jagody, padło na jagodowy sernik na zimno. Na samą myśl ślinka mi cieknie. Nawiązując do upału... nie ukrywam poszliśmy na łatwiznę, na spód położyliśmy ciasteczka wielozbożowe, ale górną masą serową nadrobiliśmy. Myślę, że Chichotek, Brzuchacz, Śmigaczka i Chrobotek byliby usatysfakcjonowani takim ciastem niespodzianką dla swojego przyjaciela wikinga Tappiego. Dlaczego im się nie udało upiec ciasta, tego dowiecie się z książki o Tappim, wydanej nakładem Wydawnictwa Zielona Sowa. Bardzo polecam tę lekturę dla kilkulatków takich jak Potworek, każde z opowiadań ( a jest ich kilka) pełne jest nowych i pouczających przygód.

P.S. Tappi życzymy Ci wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!!!


Składniki:

  • kilka wielozbożowych ciastek do wyłożenia na dno tortownicy
  • 1 kg sera do serników ( wiaderko )
  • 1 szklanka cukru
  • 300 g jagód
  • 6-7 łyżeczek żelatyny
  • 1/2 cytryny

 

Dno tortownicy wykładamy folia aluminiową, na nią kładziemy ciasteczka, jak najściślej się da. Żelatynę zalewamy niewielką ilością wody, aby napęczniała, odstawiamy na kilka minut. Jagody ucieramy blenderem razem z cukrem na "miazgę". Ser przekładamy do miski, dodajemy sok z cytryny, a następnie jagody zblendowane z cukrem. Napęczniałą żelatynę rozpuszczamy na niewielkim ogniu (teflonowy garnek sprawdził się idealnie) i dodajemy do masy serowej, mieszając cały czas rózgą. Przelewamy do tortownicy, równamy i wstawiamy do lodówki na całą noc. Smacznego!!!


środa, 25 czerwca 2014

Miało być smacznie i efektownie. Chyba tak wyszło. W każdym razie w smaku mnie powalił, fajne połączenie sernika i można powiedzieć biszkopta, a do tego ta masa serkowa. Ciacho było na zamówienie mojej mamy ( wcześniej robiłam też dla teściowej :)), goście usatysfakcjonowani, czegóż chcieć więcej :) Ciacho wypatrzyłam w książce Doroty Świątkowskiej "Moje wypieki i desery".

 

 

Składniki na sernik tortownica 21 cm:

  • 600 g twarogu z wiaderka- do serników
  • 3/4 szklanki cukru
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki śmietany 18%
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Składniki na ciasto Red Velvet tortownica 21 cm:

  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • pół łyżki kakao
  • szczypta soli
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki oleju słonecznikowego
  • 1/2 szklanki maślanki
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżki octu
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki czerwonego barwnika w żelu

 Krem z serka kremowego:

  • 170 g serka kremowego ricotta
  • 140 g masła, w temperaturze pokojowej
  • 1/2 szklanka cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Zaczęłam od biszkopta, ale lepiej zrobić najpierw sernik, bo dobrze by było, żeby przeleżał w lodówce przez noc - łatwiej sie go przekłada na biszkopt.

Tak więc wszystkie składniki na sernik wkładamy do miski i miksujemy tylko do połączenia składników. Przelewamy do tortownicy, której dno jest wyłożone papierem do pieczenia. Pieczemy w kąpieli wodnej ( tym razem postawiłam pod ciastem metalową miskę z wodą ) przez około 60 min. w temp.150 st. C. Sernik studzimy i wkładamy na noc do lodówki ( minimum na kilka godzin ).

Ciasto Red Velvet. Suche składniki mieszamy w jednej misce. W drugiej misce roztrzepujemy jajko, dodajemy mokre składniki: olej, barwnik, maślankę, ekstrakt, mieszamy, aż składniki się połączą. Wszystko mieszałam łyżką. Następnie łączymy zawartość dwóch misek ze sobą i przygotowujemy mieszankę octu i sody oczyszczonej. Do octu dodajemy sodę, szybciutko mieszamy i jak tylko powstanie piana przelewamy do masy - mieszamy łyżką i przelewamy do formy ( dno formy wyłożone papierem, boki wysmarowane masłem ). Pieczemy w temp. 180 st. C przez około 30 min. do suchego patyczka.

Krem serkowy. Mieszamy wszystkie składniki na kremowa masę.

Na patere kładziemy czerwone ciasto, ścinamy wyrośniętą w czasie pieczenia górkę, tak aby ciasto było równe ( okruszki pozostawiamy do "kruszonki), wierzch smarujemy kremem serkowym, następnie nakładamy sernik i kolejna warstwę masy serkowej na górę i boki. Na koniec posypujemy zblendowanymi czerwonymi okruszkami. Smacznego!!!


 



sobota, 26 kwietnia 2014

Kolejna pyszność przygotowana na święta. Marzył mi  się sernik i coś czekoladowego, a że nie planowałam więcej niż trzy ciasta ( kto by to wszystko zjadł?!) postanowiłam jedno z drugim połączyć. Miałam już bardzo mało czasu, bo był to Wielki Piątek, więc zaczęłam wertować książkę "Moje Wypieki i Desery" Doroty Świątkowskiej. W związku z tym, ze to był przepis Doroty wiedziałam, że nie da się go spartolić i owszem tak właśnie było. Sernik jest bardzo aromatyczny ( mimo, ze dodałam mniej likieru ), czekolada jest wszechobecna mimo, że jest tylko na połowie ciasta.

 

Składniki na masę serową:

500 g sera w wiaderku ( Lidl rządzi )

3 jajka

125 g cukru

200 ml śmietany 30 %

1 łyżka mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

 

Składniki na truflę czekoladową:

400 ml śmietany 30 %

300 g posiekanej czekolady gorzkiej

4 łyżki cukru pudru

50 ml likieru Baileys

 

Jajka zmiksować, dodać do nich pozostałe składniki, wymieszać do ich połączenia. Masę przelewamy do tortownicy z wyłożonym papierem do pieczenia dnem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 st. C przez około 45 minut. Studzimy w lekko otwartym piekarniku ( co nie zmienia faktu, że sernik i tak lekko opada )

Śmietanę podgrzewamy na niewielkim ogniu, aż się zagotuje. Wyłączamy gaz, dodajemy posiekaną czekoladę i mieszamy, az sie rozpuści na gładka masę. Kiedy sie wystudzi dodajemy cukier puder ( przesiany) oraz likier. Miksujemy, żeby nie było grudek, aż krem podwoi objętość, a następnie przelewamy na schłodzony sernik. Równamy szpatułka i wstawiamy do lodówki - najlepiej na całą noc. Przed podaniem można obsypać kakao.Smacznego !!!

 

piątek, 21 marca 2014

 Sernik z wiśniami, słodko - kwaśny, tak właśnie smakuje życie bohaterów książki Sharon Owens "Herbaciarnia pod Morwami". Skomplikowane relacje w małżeństwie, rutyna, zdrada, niedowartościowanie, brak wiary we własne możliwości to codzienność bywalców herbaciarni. Na poprawę humoru, być może na zachętę do życiowych zmian fundują sobie sernik z wiśniami i inne rarytasy z wyprodukowane przez Daniela i Penny z Belfastu. Książka z tych lekkich miłych i przyjemnych, ale i zabawnych.

P.S. Czy moje życie zmienił??? Przynajmniej mnie uszczęśliwił :) Potworek wciągnął całą wiśniową galaretkę- oblizując się. Kolejny owocowy przemyt udany!!!

Składniki na spód:

  • 200 g herbatników petit beurre
  • 70 g masła
  • 1 łyżeczka cynamonu

 

Składniki na sernik:

  • 75 ml mleka
  • 1 laska wanilii
  • 600 g jogurtu naturalnego
  • 200 g śmietanki 30%
  • 100 g żelującego cukru
  • 1 torebka żelatyny ( u mnie 20 g )
  • sok z 1 cytryny
  • 2-3 łyżki cukru pudru do smaku

 

Galaretka wiśniowa:

  • 3/4 szklanki wody
  • 250 g wiśni
  • 15 g żelatyny
  • 2 łyżki cukru opcjonalnie
  • odrobina wody do namoczenia żelatyny

 

 Ciasteczka miksujemy, wsypujemy do miseczki, dosypujemy cynamon. Rozpuszczamy masło, dodajmy je do ciasteczek i dokładnie mieszamy. Tortownicę smarujemy masłem, na jej dno wysypujemy ciasteczka, dokładnie je dociskamy do dna. Wstawiamy do lodówki na min. 10 minut.

Mleko gotujemy razem z nasionami wyskrobanymi z laski wanilii, do niego dodajemy żelujący cukier oraz namoczoną wcześniej w niewielkiej ilości wody żelatynę. Mieszamy, aż żelatyna i cukier się rozpuszczą - zostawiamy do przestygnięcia ( należy uważać, żeby masa nie zastygła ) Ubijamy śmietankę 30 % na sztywno dodajemy do niej jogurt i masę żelatynową oraz sok z cytryny. Ubijamy, następnie sprawdzamy, czy masa jest odpowiednio słodka i ewentualnie dodajemy cukier puder. Masę przelewamy na przygotowany wcześniej spód z ciasteczek. Wstawiamy do lodówki, aż masa stężeje.

Wydrylowane wiśnie miksujemy (  mogą być i świeże i mrożone ). Żelatynę namaczamy w niewielkiej ilości wody, w rondelku gotujemy 3/4 szklanki wody. Do (nie gotującej się ) wody dodajemy żelatynę, cukier, mieszamy, aż obydwa składniki się rozpuszczą, następnie dodajemy wiśnie. Mieszamy dokładnie. Delikatnie studzimy i przelewamy na stężałą masę sernikową. Smacznego!!!




 

sobota, 08 czerwca 2013

Bardzo szybki i prosty sposób na osłodzenie Dnia Dziecka. Wyszły bardzo smaczne, kremowe i puszyste, a ich przygotowanie i upieczenie zajmuje dosłownie chwilkę. Polecam! Przepis, a właściwie fotkę wypatrzyłam u Marthy Stewart, ale korzystałam z przepisu, który znajdziecie tutaj ;)


Składniki na 12-15 szt.

12- 15 całych ciasteczek Neo/Oreo

7 połamanych ciasteczek Neo/ Oreo

1/2 kg sera w wiaderku

3/4 szklanki cukru waniliowego ( domowej roboty ) lub zwykłego cukru

1/2 szklanki śmietany 18 %

1 łyżeczka maki ziemniaczanej

2 jajka

szczypta soli

 

Bita śmietana:

200 ml śmietany 30 %

1/3 szklanki cukru pudru

 

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy ( pamiętamy o tym, aby składniki były w temperaturze pokojowej, przy sernikach i serniczkach to baaardzo ważna sprawa ). Gładką masę, przekładamy do papilotek, na których dnie umieszczamy ciasteczka Neo /Oreo, aby uzyskać estetyczny efekt dobrze jest piec serniczki w silikonowych papilotkach, ponieważ łatwo od nich odchodzą.

Pieczemy w 160 st. C przez 30 minut, tak było w moim przypadku :) Po przestudzeniu wkładamy do lodówki, po dwóch godzinach są idealne do spożycia. Jako że mini serniczki powstały z myślą o Potworku nie mogło na nich zabraknąć bitej śmietany. Śmietankę ubijamy na sztywno dodajemy cukru pudru i przekładamy na serniczki. Są naprawdę pyszne. Smacznego!!!

niedziela, 10 lutego 2013

Kiedyś komuś obiecałam, że go upiekę i jak to w życiu bywa : "obiecanki, cacanki..." ale postanowiłam wziąć cztery litery w troki i spełnić obietnicę. Nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła czegoś od siebie- postanowiłam zamienić kolory i tym sposobem powstał sernik królewski na opak :) Podczas kombinacji z przepisem zaglądałam do : Kulinarnych Szaleństw Margarytki oraz do Kwestii Smaku. Delektujcie się :)


Składniki na ciasto (na tortownicę 26 cm ):

  • 1 kostka margaryny Kasia
  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 żółtka
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki cukru z dodatkiem wanilii
  • 3 łyżki śmietany 18%
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia


Składniki na masę serową:

  • 1 kg sera z wiaderka
  • 4 żółtka
  • 4 białka
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 300 g gorzkiej czekolady

 

Mąkę, dwa żółtka, margarynę ( posiekaną na kawałki),3 łyżki cukru pudru, żółtka,cukier z wanilią, śmietanę, proszek do pieczenia zagniatamy na gładką masę, dzielimy na dwie równe części, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, czekamy aż przestygnie. Ser miksujemy na gładką masę dodajemy szklankę cukru pudru, czekoladę. Ubijamy białka ( ubiłam na sztywno, można ubić lekko) i na koniec dodajemy je do masy serowej delikatnie mieszając. Wyjmujemy z zamrażalnika jedna część ciasta, ścieramy ją na tarce na dno tortownicy, wysmarowanej masłem i oprószonej lekko mąką. Dociskamy do dna, aby nie było dziurek i masa nie przelała się na dno. Przelewamy masę serową, równamy ją, następnie na wierzch ścieramy drugą część ciasta, tak aby nie została wolna przestrzeń. Pieczemy w temperaturze 180 st. C przez pierwsze około 20 minut, a następnie zmniejszamy temp do 160 st. C ( można wyczuć kiedy zmniejszyć temp, jak zarumieni się lekko kruszonka). Smacznego!!!






niedziela, 30 grudnia 2012

Jako, że jestem fanką snickersów, a przez ostatni czas odmawiałam ich sobie, postanowiłam w święta trochę (aż!!!??) pofolgować i upiec kolejną bombę kaloryczną :) Przepis znalazłam na MW , chociaż doczytałam, że również Majanka taki popełniła i to wcześniej :) Bardzo ochoczo zabrałam się do dzieła, co prawda bałam się, że nic z tego nie wyjdzie bo zmieniłam proporcje sera, ale tu niespodzianka-wyszedł...i to nie dość że puszysty, to niezwykle smakowity. No dobra przyznam się do jednego, troszkę popękał, ale dekoracja pięknie wszystko zakryła :P


Składniki na spód ( tortownica o średnicy 26 cm ):

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 2 kopiate łyżki ciemnego kakao
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 140 g masła
  • 2 żółtka
  • 1 łyżka wody

 

Składniki na masę serową:

  • 1 kg sera z wiaderka ( tym razem, użyłam sera President)
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 6 żółtek
  • 6 białek
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • laska wanilii
  • kilka snickersów ( wedle uznania, ja dodałam 5 mini )

 

Składniki do dekoracji:

  • ok 8- 10 mini snickersów
  • masa krówkowa z puszki ( brak karmelowej w okolicy ;))

 

Składniki na spód, zagniatamy razem, aż powstanie gładkie ciasto. Formujemy w kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na 30 min. Po tym czasie wyjmujemy i rozwałkowujemy, na równy placek o średnicy 26 cm. Układamy go na dnie tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia ( wyłożyłam samo dno) nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 st. C. Pieczemy ok. 10-15 min ( mój piekł się 15 min.)

Bierzemy się za masę serową. Miksujemy żółtka z cukrem pudrem, aż powstanie gładka masa. Następnie dodajemy mąkę pszenną, ziemniaczaną, ser, zeskrobane z rdzenia laski wanilii ziarenka. Nadal mieszamy. Dodajemy ubite na sztywno białka, delikatnie mieszamy z resztą masy. Na koniec dosypujemy pokrojone snickersy, ostatni raz mieszamy, przelewamy na spód, równamy masę, wkładamy do piekarnika i pieczemy ok. 60 min w temp. 170 st. C. W trakcie pieczenia musiałam zmniejszyć temperaturę do 160 st.C, ponieważ sernik zaczął się niebezpiecznie rumienić, wszystko zależy od piekarnika.

Kiedy sernik wystygnie, zabieramy się za jego dekorowanie. Najpierw szprycą wycisnęłam wzorek w kształcie ślimaczej skorupki, następnie poukładałam w takiż sam wzór pokrojone mini snickersy.


 

 

 

 

14:21, talablaska , serniki
Link Komentarze (8) »
wtorek, 25 września 2012

Przepis na ten sernik na zimno znajdziecie pod tym linkiem tutaj ( Majanko, Judik1119 bardzo dziękuję za korepetycje z wstawiania linków :*) Zmieniłam tylko dekorację na typowo morskie klimaty. Palmy powstały z przekrojonych bananów i żelków, morze to turkusowa galaretka, rekiny to również żelki. plaża to biszkopty potraktowane blenderem. Moim modelem na leżaku z wafelka w czekoladzie został czerwony od nadmiaru słońca... również żelkowy miś :))) Jest to pozycja na konkurs Kasi :D


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

sobota, 04 sierpnia 2012

 Gdzieś na trasie pracowo- przedszkolno-domowej, przez przypadek natknęłam się na czerwone porzeczki, kupiłam i postanowiłam wtopić w ten fajny serniczek. Ciacho jest bardzo wilgotne i ma kruchy spód, pięknie pachnie podczas pieczenia. Porzeczki bardziej kwaskowate, fajnie połączyły się z borówkami, które tym razem okazały się słodsze niż zwykle. Polecam, zwłaszcza, że sernik nie jest czasochłonny :)

 

Składniki na kruchy spód ( tortownica 26 cm):

  • 1 szklanka mąki
  • 1 żółtko
  • 80 g miękkiego masła
  • 3 łyżki cukru pudru

 

Masa serowa:

  • 1 kg twarogu do serników
  • 1 szklanka cukru
  • 3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 kostki masła
  • 4 jajka
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 100- 150 g owoców u mnie borówki, czerwona porzeczka

 

Zaczynamy od przygotowania spodu pod sernik. Mąkę siekamy z masłem, dodajemy żółtko oraz cukier puder. Zagniatamy i wkładamy ciasto do lodówki na ok 30 min. Następnie wałkujemy, tak aby powstał okrągły placek ( uczyniłam to na papierze do pieczenia),  aby można było dopasować go rozmiarem do tortownicy. Przekładamy do blachy, dociskamy i nakłuwamy ciasto widelcem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 st. C i pieczemy przez ok 15 minut.

Przechodzimy do masy serowej. Miękkie masło miksujemy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy mąkę ziemniaczaną. Oddzielamy żółtka od białek, żółtka dodajemy do wymieszanych już składników, białka ubijamy na sztywną pianę ( można dodać do nich szczyptę soli, będzie sztywniejsza). Do masy dodajemy ser i na końcu pianę z białek - delikatnie i dokładnie mieszamy łyżką, aż powstanie gładka masa. Przelewamy na dno kruchego ciasta dodajemy owoce i zalewamy do końca masą serową. Owoce można również wyłożyć na samą górę ciasta. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 175 st. C i pieczemy około 50-60 minut. Po wyjęciu i ostudzeniu, posypujemy cukrem pudrem.

sobota, 14 lipca 2012

           Wczoraj kupiłam borówki amerykańskie i malinki, już w konkretnym celu. Od dawien dawna nie jadłam sernika na zimno. Tęskniłam za tym smakiem z dzieciństwa...wzięłam się do roboty i z pradawnego ;) przepisu mamy powstał ten malutki serniczek. Malutki dlatego, że musi zostać szybciutko pożarty :) jutro znowuż wybywam na kolejne wojaże i wracam za tydzień. Tym razem kierunek, tylko się nie śmiejcie...Ciechocinek ;)))) to będzie totalne szaleństwo :D

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Składniki na tortownicę o średnicy 16 cm:

  • 500g serka homogenizowanego ( użyłam Lidlowskiego niesłodzonego)
  • 1-2 łyżki cukru pudru
  • 1 galaretka cytrynowa
  • 1 galaretka owoce leśne ( niebieska)
  • 2 szklanki gorącej wody ( świeżo zagotowanej)
  • odrobina masła lub margaryny do wysmarowania formy

 

Do jednej szklanki wlewamy wrzątek, i dosypujemy 1 torebkę galaretki w moim przypadku cytrynowej- o takim smaku ma być masa serowa. Dokładnie mieszamy, aby żelatyna się rozpuściła i odstawiamy do ostygnięcia. Do miseczki przelewamy zimny serek homogenizowany dodajemy przesiany cukier puder i dokładnie mieszamy ( tym razem obeszło się bez miksera ). W tym czasie wlewamy wrzątek do drugiej szklanki, wsypujemy drugą galaretkę i dokładnie mieszamy. Gdy pierwsza już ostygła dodajemy ją do zimnego serka i mieszamy do połączenia składników. Przelewamy do tortownicy, leciutko wysmarowanej masłem, dodajemy owoce i wstawiamy do lodówki, aż masa całkowicie stężeje. Gdy druga galaretka wystygnie przelewamy ją na zastygniętą masę z owocami. U mnie serniczek postał kilka dobrych godzin w lodówce, najlepiej jak zostanie w lodówce całą noc. Smacznego, dla mnie to wyjątkowy smak- smak dzieciństwa!!!

P.S. To była pierwsza galaretka jakiej spróbował mój Potworek- dziwne prawda?!



 

 
1 , 2
KONTAKT talablaska@gazeta.pl Durszlak.pl
Top Blogi
KONTAKT